Koniec legendy. 1200-letni dąb Robin Hooda w lesie Sherwood obumarł

Słynny Dąb Major (Major Oak), rosnący w brytyjskim lesie Sherwood, najprawdopodobniej obumarł. Liczące 1200 lat drzewo, które według legendy dawało schronienie samemu Robin Hoodowi i jego kompanii, tej wiosny po raz pierwszy w historii nie wypuściło ani jednego liścia. Eksperci wskazują, że do jego śmierci przyczynili się sami turyści.

Fot. susanrushton.net

O smutnym końcu jednego z najsłynniejszych symboli Wielkiej Brytanii poinformowała Polska Agencja Prasowa. Brak zielonych liści w trwającym sezonie wegetacyjnym to dla botaników ostateczny dowód na to, że potężne drzewo zakończyło swój żywot.

Zabójcza miłość turystów

Choć eksperci zaznaczają, że na śmierć dębu złożyło się kilka czynników, Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i Przyrody (RSPB) wskazuje na jeden główny problem: masową turystykę.

  • Zadeptana ziemia: Przez dziesięciolecia miliony ludzi podchodziły pod sam pień. Gleba wokół drzewa stała się tak twarda, że deszczówka przestała docierać do głębokich korzeni.
  • Sztuczne rusztowania: Sytuację mogły pogorszyć stalowe liny i podpory, które od lat sztucznie podtrzymywały potężne, ciężkie konary.
  • Zmiany klimatu: Rekordowe fale upałów i susze z ostatnich lat ostatecznie dobiły osłabionego giganta.

Kryjówka słynnego banity

Dąb Major zyskał światową sławę dzięki legendom o Robin Hoodzie – XIII-wiecznym banicie, który miał grabić bogatych i rozdawać biednym. To właśnie w potężnym, dziuplastym pniu tego drzewa król strzelców miał ukrywać się przed Szeryfem z Nottingham.Mimo że drzewo obumarło, nie zostanie ścięte. Władze parku zapowiedziały, że Dąb Major pozostanie w lesie Sherwood jako naturalny pomnik pamięci i schronienie dla lokalnego ekosystemu owadów oraz ptaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *