Tragiczny finał drzemki na rajskiej plaży. Fale porwały dwie studentki
Chwila relaksu na kalifornijskim wybrzeżu zakończyła się niewyobrażalnym dramatem. Dwie młode przyjaciółki zasnęły na plaży w hrabstwie Santa Cruz i zostały nagle zmyte do oceanu przez gigantyczną falę. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, obu utalentowanych studentek nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło po południu u stóp stromego klifu. Harshita Nair oraz Mahial Sran wypoczywały na piasku, nie zdając sobie sprawy z nadciągającego niebezpieczeństwa w postaci gwałtownego przypływu i wyjątkowo silnych prądów wstecznych.
Dramatyczna walka z czasem i żywiołem
Służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie o godzinie 17:00. Na ratunek tonącym kobietom ruszyło ośmiu wyspecjalizowanych pływaków ratunkowych oraz śmigłowiec. Akcja była ekstremalnie trudna – ratownicy musieli walczyć ze zdradliwym, skalistym zejściem do wody oraz falami, które raz po raz rzucały nimi o brzeg.Po wyciągnięciu kobiet z oceanu rozpoczęła się walka o ich życie. Harshita Nair została przetransportowana helikopterem do szpitala, jednak zmarła krótko po przylocie. Jej przyjaciółka, Mahial Sran, trafiła na oddział intensywnej terapii w stanie krytycznym, gdzie lekarze walczyli o nią przez kilka dni. Niestety, w sobotę poinformowano o jej śmierci.
Strata dla uczelni
Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością akademicką. Obie dziewczyny były uznawane za niezwykle utalentowane studentki z wielką przyszłością. Harshita studiowała prawo na prestiżowym Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, natomiast Mahial była studentką zdrowia publicznego na Uniwersytecie Stanowym w San José.
Służby apelują do turystów o ciągłą obserwację linii wody, zwłaszcza na plażach otoczonych klifami, gdzie ucieczka przed nagłą, wysoką falą bywa niemożliwa.