Tragedia w Oleśnicy. Matka i 10-letnie dziecko zginęli pod kołami pociągu
Do tragicznego wypadku doszło w Oleśnicy na Dolnym Śląsku. Na niestrzeżonym przejściu przez tory 10-letnie dziecko wbiegło pod nadjeżdżający pociąg. Za nim na przejście ruszyła matka, która próbowała je powstrzymać. Oboje zginęli na miejscu.

Do zdarzenia doszło około godziny 14:50 na przejściu dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. Jak przekazał w TVN24 komisarz Wojciech Jabłoński z sekcji prasowej dolnośląskiej policji, dziecko wbiegło pod nadjeżdżający skład, a jego matka próbowała je zatrzymać.
– Dziecko wbiegło pod nadjeżdżający pociąg, matka chciała je powstrzymać. Dlatego też wbiegła na przejście. Oboje zginęli na miejscu – przekazał policjant.
Maszynista pociągu był trzeźwy. Na miejsce tragedii wezwano prokuratora, który będzie nadzorował czynności związane z wyjaśnieniem dokładnych okoliczności zdarzenia.
Pociągiem podróżowało około 120 osób. Żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.
Policja: wstępnie nieszczęśliwy wypadek
Jak informują lokalne media, śledczy wstępnie zakładają, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Dokładne okoliczności tragedii mają zostać ustalone w toku prowadzonego postępowania.
– Zakładamy wstępnie, że był to nieszczęśliwy wypadek – przekazał lokalnym mediom st. asp. Michał Wróblewski z oleśnickiej policji.
W związku ze zdarzeniem występują utrudnienia w ruchu kolejowym. Jeden z torów pozostaje przejezdny, jednak pociągi poruszają się w tym miejscu ze znacznie zmniejszoną prędkością.
Pociąg uczestniczący w tragicznym zdarzeniu kursował na trasie Krotoszyn–Jelcz-Laskowice.