Bohaterowie są wśród nas. Ojciec i syn uwolnili jelenia z plecakiem zaplątanym na porożu
Szczęśliwy finał historii jelenia, który od dłuższego czasu chodził po Zakopanem z plecakiem zaplątanym na porożu. Zwierzę udało się uwolnić dzięki Mariuszowi Borowskiemu i jego synowi Mateuszowi z województwa warmińsko-mazurskiego.

O akcji poinformowało Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce – Oddział w Krynicy-Zdroju. Jak przekazano, panowie podczas pobytu w Zakopanem usłyszeli o jeleniu, który od dłuższego czasu zmagał się z nietypowym i niebezpiecznym balastem.
Nie pozostali obojętni. Postanowili zaangażować się w pomoc zwierzęciu i podjęli próbę uwolnienia go.
Akcja zakończyła się powodzeniem. Plecak został zdjęty z poroża jelenia, a zwierzę odzyskało wolność i bezpieczeństwo.
Szczególnie podkreślono, że Mariusz Borowski i jego syn Mateusz nie są mieszkańcami Zakopanego. Mimo to poświęcili swój czas i siły, aby pomóc zwierzęciu znajdującemu się w potrzebie.
„Nie zrobili tego dla rozgłosu. Zrobili to dlatego, że los zwierzęcia nie był im obojętny” – podkreślają przedstawiciele TOZ.
Organizacja podziękowała obu mężczyznom za determinację, zaangażowanie i skuteczną akcję ratunkową.
Historia ma szczęśliwe zakończenie, ale pokazuje również, jak wiele może zmienić reakcja jednej osoby. Zamiast przejść obojętnie obok problemu, Mariusz Borowski i jego syn postanowili działać.
Ich postawa spotkała się z dużym uznaniem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które zachęca, by historia ojca i syna dotarła do jak największej liczby osób.
