Krajobraz po apokalipsie w Krynicy Morskiej. Plaża wygląda jak pobojowisko. „Czegoś takiego jeszcze nie widziałem”
Potężny sztorm wywołany przez niż Bernadette odszedł, zostawiając po sobie dramatyczne widoki. Słynna plaża w Krynicy Morskiej, która jeszcze kilka dni temu tętniła życiem, dziś przypomina strefę katastrofy. Fale podmyły lokale gastronomiczne, wiatr zrywał dachy, a na piasku zalegają tony śmieci. Mieszkańcy i przedsiębiorcy liczą straty i mówią wprost: żywioł pokazał swoją absolutną potęgę.

Brak tchu – tak w skrócie można opisać reakcję turystów i mieszkańców, którzy o poranku pojawili się w pasie nadmorskim. Choć wiatr wyraźnie osłabł, skutki huraganowych porywów i gigantycznych fal są porażające. Z powodu ogromnych zniszczeń, służby podjęły decyzję o bezwzględnym zamknięciu wszystkich wejść na plażę.
„Siła Bałtyku była ogromna”
Przzedsiębiorcy ze Stegny i Krynicy Morskiej są załamani skalą zniszczeń.
– To był największy sztorm odkąd tu jestem, od 12 lat. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Zerwało nam dach, podniosło podesty, przesunęło cały bar. Siła Bałtyku była ogromna – relacjonuje w rozmowie z Polskim Radiem jeden z właścicieli zniszczonego lokalu gastronomicznego.
Woda zalała plaże tak głęboko, że dotarła aż do linii wydm. Nadmorskie bary i restauracje utrzymały się w posadach tylko dzięki tytanicznej, wielogodzinnej pracy ochotników, którzy do nocy układali wały z worków z piaskiem. Mimo to konstrukcje zostały silnie podmyte.
Śmieci i połamane parawany. Internauci poruszeni
Kiedy woda opadła, plaża odsłoniła swoje drugie, smutne oblicze. Na kilometrach wybrzeża zalegają tysiące plastikowych butelek, odpady oraz połamane, porwane przez wiatr parawany, które turyści zostawili w pośpiechu przed uderzeniem żywiołu. W sieci natychmiast wybuchła dyskusja.
„Kto zapłaci za to ogromne zanieczyszczenie środowiska?”, „Natura pokazała, że to jej teren…”, „Natura zawsze wygra z człowiekiem i nic jej nie powstrzyma” – piszą wstrząśnięci internauci pod zdjęciami z pobojowiska. Służby ostrzegają, że mimo uspokojenia aury, przebywanie w pobliżu naruszonych przez wodę konstrukcji wciąż jest śmiertelnie niebezpieczne.