Niemcy zachwyceni migracją z Polski. „Niezwykłe zjawisko” przy granicy. Niemieccy przyrodnicy mówią o sytuacji bez precedensu.

W Brandenburgii odnotowano jednoczesną obecność aż pięciu łosi. Eksperci potwierdzają, że te potężne ssaki przywędrowały z Polski, a tamtejsze media i naukowcy liczą na stały powrót gatunku do regionu. Nigdy wcześniej w historii Brandenburgii nie zaobserwowano tylu łosi w tym samym czasie. Choć pojedyncze osobniki przekraczały Odrę już wcześniej, to obecna sytuacja – według biologa Franka-Uwe Michlera z Uniwersytetu w Eberswalde – jest absolutnie wyjątkowa. Zwierzęta migrują głównie z północno-wschodniej Polski, docierając przez Odrę do wschodnich landów Niemiec, a niekiedy nawet do Bawarii.
Samotnicy ruszyli w drogę
Łosie to z natury samotniki, dlatego ich jednoczesne pojawienie się tak blisko siebie budzi sensację. Wśród zaobserwowanych zwierząt zidentyfikowano:
- Berta – potężnego byka dobrze znanego niemieckim leśnikom, który tym razem wędruje w towarzystwie młodszego samca,
- Osobnika przy autostradzie A12 – zarejestrowanego przez fotopułapkę,
- Dwa kolejne łosie – zauważone w okolicach Grünheide na wschód od Berlina.
Niemieccy ekolodzy mają nadzieję, że to początek odbudowy stałej populacji. Brandenburgia oferuje idealne warunki: rozległe tereny podmokłe, trzcinowiska i niskie zaludnienie.
Największy wróg? Klimat
Mimo świetnych warunków terenowych, naukowcy wskazują na jeden poważny problem – globalne ocieplenie. Łosie to zwierzęta przystosowane do chłodu. Temperatury powyżej 5°C zimą są dla nich obciążeniem organizmu, a letnie upały przekraczające 20°C stają się śmiertelnym zagrożeniem.
Z tego powodu łosie w dzień niemal całkowicie kryją się w bagnach i głębokich trzcinach, a ich główna aktywność przypada na noc, przez co bardzo trudno je spotkać.
Czy wiedziałeś? Populacja łosia w Polsce stale rośnie i wynosi już ponad 30 tysięcy osobników. Czy to dobrze, że nasze zwierzęta „kolonizują” Niemcy? Daj znać w komentarzu!