Koszmarny wypadek na A4. BMW dachowało, strażacy wycinali poszkodowanego z wraku
Poważny wypadek sparaliżował ruch na autostradzie A4 w kierunku Katowic. W niedzielne popołudnie na wysokości województwa opolskiego doszło do dramatycznego dachowania samochodu marki BMW. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), a strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by uwolnić jednego z pasażerów.

Do zdarzenia doszło dzisiaj przed godziną 16:00 na 277. kilometrze autostrady A4. Rozpędzone osobowe BMW z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nagle wypadło z pasa ruchu, a następnie z ogromną siłą zaczęło dachować. Pojazdem podróżowały łącznie trzy osoby.
Trudna akcja ratunkowa i ranni w szpitalu
Dwie osoby zdołały o własnych siłach opuścić kompletnie zniszczony wrak. Trzeci z pasażerów został jednak zakleszczony w zmiażdżonej kabinie auta.
Na miejsce natychmiast ruszyły liczne służby ratunkowe, w tym strażacy zawodowi ze Strzelec Opolskich oraz druhowie z OSP Ujazd. Ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, aby rozciąć karoserię BMW i bezpiecznie wyciągnąć poszkodowaną osobę.
W związku z powagą sytuacji na autostradzie wylądował podniebny ambulans – śmigłowiec LPR (Ratownik 23). Ostatecznie dwie osoby z poważnymi obrażeniami ciała zostały przetransportowane do szpitala w Strzelcach Opolskich.