Tragedia na DW667. Ciężarówka uderzyła w ciągnik, rolnik wypadł z kabiny. 70-latek zmarł w szpitalu
Lekarze z łomżyńskiego szpitala przegrali walkę o życie 70-letniego rolnika z gminy Śniadowo. Mężczyzna ucierpiał w koszmarnym wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 667. W jego ciągnik, podczas manewru skrętu, z ogromną siłą uderzyła wyprzedzająca go ciężarówka. Siła zderzenia dosłownie wyrzuciła seniora z kabiny na asfalt. Śledczy wyjaśniają teraz dokładne okoliczności tej tragedii.

Do tego potwornego w skutkach zdarzenia doszło w godzinach porannych na drodze wojewódzkiej nr 667. Na miejsce natychmiast zadysponowano policję, straż pożarną oraz zespoły ratownictwa medycznego, które zastały dramatyczny widok rozbitych maszyn.
Koszmarne uderzenie na drodze wojewódzkiej
Z dotychczasowych i wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 70-letni traktorzysta poruszał się pojazdem rolniczym od strony Śniadowa. W momencie, gdy starszy mężczyzna rozpoczął manewr skrętu, w jego ciągnik z wielkim impetem uderzył kierowca ciężarówki, który w tym samym czasie wykonywał manewr wyprzedzania.
Siła uderzenia masywnego pojazdu ciężarowego w traktor była porażająca. Kabina ciągnika została zniszczona, a 70-letniego rolnika siła bezwładności wyrzuciła na zewnątrz. Mężczyzna z impetem upadł na twardy asfalt, doznając kolejnych, niezwykle poważnych i wielonarządowych obrażeń ciała.
Lekarze byli bezradni
Ratownicy medyczni, którzy pierwsi dotarli na miejsce katastrofy, robili wszystko, co w ich mocy, aby ustabilizować parametry życiowe poszkodowanego rolnika. W stanie krytycznym i zagrażającym życiu senior został przetransportowany do Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.
Niestety, mimo ogromnego wysiłku lekarzy i podjęcia natychmiastowych procedur medycznych, obrażenia wewnętrzne okazały się zbyt rozległe. 70-letni mieszkaniec gminy Śniadowo zmarł na oddziale szpitalnym.
Drugi z uczestników tego tragicznego zdarzenia – 45-letni kierowca samochodu ciężarowego – nie odniósł w tym wypadku żadnych obrażeń fizycznych.
Kto zawinił? Sprawę zbada biegły
Teraz kluczowym zadaniem śledczych będzie drobiazgowe odtworzenie ostatnich sekund przed tragedią i wskazanie winnego. Na tym etapie postępowania policjanci ostrożnie mówią o „niezachowaniu szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru skrętu w lewo”.
Sprawa jest jednak skomplikowana ze względu na jednoczesny manewr wyprzedzania. Ostateczną i jednoznaczną odpowiedź na pytanie o przyczyny oraz winę da dopiero szczegółowa opinia powołanego w tej sprawie biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.