Potężna ulewa zalała Białą Podlaską. Mieszkańcy… wyciągnęli materace i zrobili kąpielisko

Gwałtowny front burzowy, który w niedzielę (19 lipca) przeszedł nad Polską, doprowadził do setek podtopień. W Białej Podlaskiej (województwo lubelskie) intensywne opady deszczu w zaledwie kilkadziesiąt minut całkowicie sparaliżowały i zalały miejskie drogi. Część mieszkańców postanowiła jednak podejść do kryzysowej sytuacji z ogromnym dystansem i… urządziła sobie miejskie kąpielisko na środku zalanej ulicy.

Niedzielne załamanie pogody dało się we znaki mieszkańcom niemal całego kraju. Strażacy w całej Polsce interweniowali ponad 1600 razy, walcząc z podtopieniami, powalonymi drzewami i zerwanymi dachami. Najtrudniejsza sytuacja panowała w województwach małopolskim, śląskim oraz lubelskim.

Ulica zamieniła się w basen. Wypłynął materac

W Białej Podlaskiej system kanalizacji burzowej nie nadążał z odprowadzaniem tak gigantycznych mas wody. Wiele kluczowych arterii w mgnieniu oka zamieniło się w głębokie potoki. Choć dla kierowców i właścicieli zalanych piwnic był to dramat, niektórzy mieszkańcy znaleźli w tym powód do… zabawy.

Do sieci trafiło kuriozalne nagranie opublikowane przez portal Słowo Podlasia. Widać na nim ludzi brodzących w deszczówce niemal po kolana, a jeden z mężczyzn postanowił w pełni wykorzystać nietypowe warunki i pływał po zalanej drodze na dmuchanym materacu.

— Mieliśmy Narodowy, mamy i ulicę — śmiał się jeden ze świadków zdarzenia, nawiązując do słynnego, zalanego wodą stadionu podczas meczu Polski z Anglią w 2012 roku.

Ponad 1600 interwencji w całym kraju

Choć w Białej Podlaskiej panowały humorystyczne nastroje, statystyki Państwowej Straży Pożarnej z tej doby pokazują ogromną skalę żywiołu. W całym kraju mundurowi pracowali bez wytchnienia przy wypompowywaniu wody z budynków i udrożnianiu dróg.

Synoptycy ostrzegają, że to jeszcze nie koniec niespokojnej aury. Ostrzeżenia przed burzami i intensywnym deszczem zostały przedłużone na kolejny dzień i obejmują pas od Pomorza Zachodniego aż po Warmię i Mazury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *