Zmasowany atak na Ukrainę. Poderwano polskie myśliwce
W nocy ze środy na czwartek (2 lipca) Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy i dronowy na terytorium Ukrainy. Uderzenia bezzałogowców oraz pocisków balistycznych i manewrujących odnotowano w wielu kluczowych miastach, w tym w stolicy kraju. W wyniku ostrzałów zginęło co najmniej 10 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W odpowiedzi na zagrożenie poderwano polskie i sojusznicze lotnictwo.

W Kijowie obrona przeciwlotnicza odpierała uderzenia we wszystkich dzielnicach po obu stronach Dniepru – łącznie celem stało się 28 obiektów. Jak poinformował mer Kijowa, Witalij Kliczko, w centrum miasta w płomieniach stanął dach wielopiętrowego hotelu przy Bulwarze Szewczenki. Doszło także do częściowego zawalenia bloku mieszkalnego, co uwięziło lokatorów wyższych kondygnacji. Według oficjalnych danych na ten moment śmierć poniosło 10 osób, a co najmniej 56 odniosło obrażenia, w tym dwoje dzieci. Służby ratunkowe wciąż prowadzą akcję na gruzowiskach.
Ataki w całym kraju i powrót Zełenskiego
Rosyjskie uderzenia nie ograniczyły się jedynie do stolicy. Ukraińskie Siły Powietrzne potwierdziły eksplozje m.in. w Charkowie, Mikołajowie, Krzywym Rogu, Połtawie oraz Czerkasach.
Prezydent Wołodymyr Zełenski, który przebywał z oficjalną wizytą w Irlandii, po ostrzeżeniach o skali przygotowywanego uderzenia podjął decyzję o natychmiastowym przerwaniu delegacji i pilnym powrocie do kraju.
Reakcja Wojska Polskiego
Z powodu bliskości działań wojennych przy zachodniej granicy Ukrainy, polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) uruchomiło awaryjne procedury bezpieczeństwa. W polskiej przestrzeni powietrznej operowały krajowe oraz sojusznicze myśliwce, a naziemne systemy obrony przeciwlotniczej i radarowej zostały postawione w stan pełnej gotowości.
W misji prewencyjnej Polaków wspierały samoloty francuskie oraz holenderskie systemy obrony powietrznej w ramach struktur NATO. Wczesnym rankiem operacja została zakończona. Dowództwo poinformowało, że polskie granice powietrzne nie zostały naruszone, a sytuacja na terytorium Ukrainy jest nieprzerwanie monitorowana.