Dramatyczna akcja ratunkowa na Bałtyku. Polski prom odebrał sygnał SOS

Dramatyczna akcja ratunkowa rozegrała się na Morzu Bałtyckim. Załoga polskiego promu „Polonia” odebrała sygnał SOS od jachtu znajdującego się około 37 kilometrów na wschód od niemieckiej wyspy Rugia. Na pokładzie znajdował się żeglarz wymagający pilnej pomocy medycznej.

Fot. Zdjęcie wygenerowane przez SI

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu. Około godziny 16:30 niemieckie centrum koordynacyjne w Bremie odebrało bardzo słaby i przerywany komunikat radiowy. Wynikało z niego, że na jednym z jachtów znajdujących się na Bałtyku doszło do nagłego przypadku medycznego. Kontakt z jednostką szybko jednak się urwał.

Przez pewien czas ratownicy nie byli w stanie dokładnie ustalić pozycji jachtu. Sytuacja zmieniła się, gdy kolejny sygnał SOS odebrał polski prom „Polonia”. Tym razem komunikat był na tyle czytelny, że udało się określić położenie jednostki — około 37 kilometrów na wschód od Rugii.

Na pomoc ruszyli ratownicy i wojsko

Po ustaleniu pozycji jachtu do akcji skierowano ratowników z Sassnitz. Na miejsce wysłano śmigłowiec oraz kilka jednostek pływających. W działania zaangażowano również znajdujący się w pobliżu niemiecki okręt „Bad Bevensen”.

Śmigłowiec jako pierwszy dotarł w rejon jachtu. Warunki na morzu były jednak bardzo trudne. Silny wiatr i wysokie fale uniemożliwiły bezpośrednie opuszczenie ratowników na pokład niewielkiej, 7,5-metrowej jednostki.

Ratownicy musieli więc zmienić plan działania. Lekarz i sanitariuszka zostali opuszczeni na pokład większej jednostki ratowniczej „Harro Koebke”, a następnie przesiadli się na mniejszy statek „Notarius”.

To właśnie z jego pokładu ruszyli w kierunku jachtu.

Żeglarz potrzebował pomocy medycznej

Ratownicy dotarli do jachtu i zabezpieczyli znajdującego się na nim żeglarza. Mężczyzna zmagał się między innymi z silną chorobą morską i wymagał pomocy medycznej.

Po udzieleniu mu niezbędnej pomocy został przeniesiony na pokład „Notariusa”. Jednostka ruszyła następnie w kierunku Sassnitz. Tuż po godzinie 20 żeglarz został przekazany załodze pogotowia ratunkowego na lądzie.

W tym samym czasie drugi członek załogi jachtu został zabrany na pokład „Bad Bevensen”.

Jacht został odholowany do portu

Akcja ratunkowa nie zakończyła się jednak wraz z przetransportowaniem poszkodowanego na ląd. Niemiecki okręt wojskowy rozpoczął holowanie jachtu w kierunku Rugii.

Po zakończeniu transportu medycznego jednostka „Notarius” wróciła na Bałtyk, odebrała drugiego żeglarza i kontynuowała działania związane z holowaniem jachtu do portu.

Cała operacja wymagała skoordynowania działań polskiej załogi promu, niemieckich służb ratunkowych oraz jednostek wojskowych.

Ostatecznie udało się pomóc obu żeglarzom i bezpiecznie przetransportować ich na ląd. Kluczowe znaczenie miało odebranie sygnału SOS przez prom „Polonia”, który pozwolił ratownikom ustalić pozycję jachtu znajdującego się daleko od brzegu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *